20 lat partnerstwa Gardens Software z Mondi w branży druku fleksograficznego

Mondi w Polsce produkuje folie opakowaniowe dla przemysłu spożywczego i chemicznego. Trafiają na nie nadruki, które każdego dnia widzi na sklepowej półce miliony konsumentów: opakowania gum do żucia, foliowe wyściółki produktów higienicznych, opakowania transportowe testowane pod kątem wytrzymałości w warunkach skrajnych. Cała operacyjna logika tej produkcji od 2005 roku opiera się na jednym systemie: Gardens ERP.
Po konsolidacji polskiego oddziału z grupą Mondi pojawiła się próba zastąpienia Gardens ERP korporacyjnym systemem SAP. Próba nie powiodła się. Specyfika zarządzania cylindrami drukarskimi w trybie 24/7 okazała się poza zasięgiem generycznego systemu ERP. Dziś oba systemy działają obok siebie: SAP jako warstwa controllingu i finansów dla centrali w Austrii, Gardens ERP jako system operacyjny prepressu, magazynu i R&D, połączone dwukierunkową integracją.

Mondi Group to austriacka grupa kapitałowa z centralą w Wiedniu, działająca w obszarze produkcji opakowań i papieru. W Polsce posiada kilka oddziałów. Ten, z którym Gardens Software pracuje od 2005 roku, zajmuje się drukiem fleksograficznym na foliach opakowaniowych. Mówiąc prościej: produkuje materiał, z którego potem powstają opakowania trafiające do producentów żywności, środków higieny i chemii.
Skala działalności wymaga produkcji wysokiej jakości w dużych wolumenach. Maszyny chodzą non-stop. Pojedyncze zlecenie to często kilkanaście kilometrów zadrukowanej folii w jednym ciągu. Pomyłka albo nieplanowany przestój oznacza realne straty, bo materiał wyższej klasy nie jest tani, a pewne typy folii są przeznaczone do testowo wymagających aplikacji, na przykład do opakowań wodoszczelnych zrzucanych z samolotu w akcjach pomocowych.
To kontekst, w którym musi pracować system ERP. I to kontekst, który zdefiniował, jak Gardens został zaprojektowany.
Druk fleksograficzny działa tak, że folia przechodzi przez maszynę z kilkoma stanowiskami druku ustawionymi jeden za drugim. Każde stanowisko ma własny cylinder, każdy cylinder nakłada jeden kolor. Pełny wzór wymaga zwykle od siedmiu do dziewięciu cylindrów współpracujących na jednej maszynie jednocześnie.
Cylindry nie są jednorazowe. Po wykorzystaniu projektu wracają do magazynu i mogą zostać użyte w innym wzorze, regrawerowane do nowego wzoru w ramach norm wielokrotności użycia, albo zezłomowane i zastąpione nową bazą. Niektóre wzory wymagają par identycznych cylindrów montowanych równolegle. Cylindry mają stronę: lewy i prawy nie mogą być pomylone podczas zakładania na maszynę, bo wynik nadruku będzie wadliwy.
Do tego dochodzi geografia. Mondi prowadzi magazyn wewnętrzny, zintegrowany z halą produkcyjną, oraz magazyn zewnętrzny. Cylindry muszą być dostarczone na właściwe stanowisko, we właściwym czasie, w stanie zweryfikowanym pod kątem jakości. Maszyna pracująca dwadzieścia cztery godziny na dobę nie zatrzymuje się dlatego, że ktoś szuka cylindra.
Klasyczny ERP traktuje magazyn jak prosty rachunek przychód-rozchód. Magazyn cylindrów drukarskich w Mondi to coś innego: zarządzanie godzinowe zasobem, który ma stan techniczny, historię regrawerowań, parę i lokalizację. To nie jest workload, do którego nadaje się generyk.
Gardens wszedł do Mondi w 2005 roku jako pierwszy system ERP w tym oddziale. Wcześniej procesy prepressu i magazynu cylindrów były obsługiwane głównie przez Excele i dokumenty papierowe. Excele leżały na dysku wspólnym i miały jedno fundamentalne ograniczenie: tylko jedna osoba mogła je edytować jednocześnie. Reszta zespołu mogła otworzyć plik tylko do odczytu i czekać. Dla działu prepress pracującego pod presją produkcji 24/7 to był blocker.
Po wdrożeniu Gardens ERP sytuacja się zmieniła. System wziął na siebie całość prepressu, zarządzanie cylindrami i z czasem, od 2006 roku, także dział badawczo-rozwojowy. Przez kolejne lata rósł razem z firmą, modyfikowany pod konkretne wymagania zespołów operacyjnych Mondi.
W którymś momencie polski oddział został skonsolidowany z grupą Mondi. Korporacja narzuciła kontrolę finansową przez SAP. SAP pojawił się w Mondi i zaczął obsługiwać planowanie produkcji oraz controlling. I wtedy padła propozycja, którą zna każda firma działająca w międzynarodowej strukturze: skoro mamy SAPa na poziomie grupy, czy nie powinniśmy zastąpić nim także lokalnych narzędzi?
Próba została podjęta. Próba nie powiodła się.
Generyczny ERP jest świetny w obsłudze procesów, które w wielu firmach wyglądają tak samo: faktury, zamówienia, plany produkcyjne wysokiego poziomu, rachunkowość. Nie radzi sobie natomiast z operacjami, które są specyficzne dla pojedynczej branży i wymagają reguł wbudowanych w model biznesowy. Zarządzanie cylindrami drukarskimi w trybie godzinowym, R&D testujące drukowalność farb na nowych typach folii, weryfikacja jakości regrawerowanych baz, ocena dostawców, koordynacja z magazynem zewnętrznym — to nie są procesy, które konfiguruje się w SAP-ie. To są procesy, które się projektuje od zera, znając branżę.
Decyzja, do której doszły obie strony, była pragmatyczna: oba systemy zostają. SAP jako nakładka controllingowo-finansowa, Gardens jako warstwa operacyjna. Między nimi zbudowano dwukierunkową integrację. Plan produkcyjny ze SAPa trafia do Gardens ERP w postaci tabeli zleceń. Gardens wie, kiedy i co jest drukowane, i wie, jakie cylindry przygotować na konkretne godziny. W drugą stronę: specyfikacje materiałowe przygotowane w prepressie, czyli farby, lakiery i folie potrzebne do realizacji projektu, eksportowane są do SAP-a, gdzie dział zakupów zabezpiecza dostępność.

System obejmuje cztery główne obszary funkcjonalne, każdy zaprojektowany pod konkretne realia produkcji fleksograficznej.
Magazyn cylindrów. Centralny moduł logistyczny systemu. Obsługuje magazyn wewnętrzny i zewnętrzny, zarządza dostarczaniem cylindrów na stanowiska produkcyjne w trybie godzinowym, śledzi stan jakościowy każdej sztuki, koordynuje rozdysponowanie cylindrów po zakończonej produkcji. Cała operacja działa online, w czasie rzeczywistym. Jeśli cylinder na maszynie ulegnie awarii, system wspiera procedurę szybkiej zamiany.
Prepress. Dział przedprodukcyjny, w którym powstaje cała specyfikacja techniczna druku. Zespół prepressu otrzymuje od klienta projekt graficzny w PDF i rozkłada go na składowe: ile kolorów, jakie cylindry, jakie farby, jakie lakiery, jakie parametry maszyny. System obsługuje przygotowanie nowych cylindrów, regrawerowanie istniejących, weryfikację jakości na podstawie próbnych wydruków. Tutaj rejestrowane są błędy: jeśli cylinder okazał się źle wygrawerowany albo parametry farby nie zadziałały na danej folii, system zachowuje tę wiedzę. Prepress obsługuje także współpracę z zewnętrznymi dostawcami cylindrów: wysyłki do regrawerowania, kontrolę jakości po powrocie, ocenę dostawców.
R&D. Dział badawczo-rozwojowy wdrożony rok po starcie współpracy, w 2006 roku. Testuje drukowalność farb na nowych typach folii, sprawdza, czy konkretna farba nie spowoduje rozpuszczenia konkretnego materiału, prowadzi testy wytrzymałościowe gotowych opakowań. Część testów wykonywana jest na nadmiarowych odcinkach produkcji: przy zleceniu na jedenaście kilometrów folii drukuje się dodatkowe sto metrów na potrzeby R&D, używane potem do testów laminacji, zgrzewania i wytrzymałości w warunkach skrajnych. Wszystkie wyniki testów lądują w bazie Gardens-a i mogą być wykorzystane w przyszłych projektach dla innych klientów.
Skanery i RFID. Od początku wdrożenia praca operacyjna na hali odbywa się ze skanerami. Operator podchodzi do cylindra, skanuje go przy wyjeździe z magazynu, skanuje przy odłożeniu po użyciu. System wie w każdej chwili, gdzie jest który cylinder. Niedawnym rozszerzeniem jest RFID: system identyfikuje cylindry bezbłędnie, w tym rozróżnia stronę lewą i prawą, eliminując ryzyko błędu podczas zakładania pary cylindrów na maszynę.
System Gardens w Mondi nie został kupiony jako gotowe pudełko. Wdrożenie zaczęło się od pustej bazy danych. Pierwsze, co powstało, to system menu i logowanie użytkowników. Na tej bazie, krok po kroku, przez dwie dekady, dobudowywane były kolejne funkcjonalności, dokładnie w odpowiedzi na bieżące potrzeby zespołów operacyjnych Mondi.
To istotny szczegół architektury współpracy. Mondi nie utrzymuje własnego zespołu developerskiego do Gardens. Wszystkie zmiany, rozszerzenia i dostosowania idą przez Gardens Software. Kiedy zespół prepressu zgłasza nową potrzebę, kiedy R&D chce dodać nowy typ testu, kiedy magazyn potrzebuje innego widoku raportu, kontaktuje się bezpośrednio z Gardens i zmiana trafia do produkcji.
Po dwudziestu latach takiego modelu pracy system jest w stu procentach uszyty na miarę Mondi. To nie jest implementacja standardu, to jest rosnące razem z firmą narzędzie, w którym zakodowana została wiedza o branży, o procesach i o tym, jak ten konkretny zakład produkuje folie opakowaniowe.
Najmocniejszą metryką tego wdrożenia jest sam fakt jego trwania. Dwadzieścia lat ciągłej operacji jednego systemu, mimo próby zastąpienia go korporacyjnym SAP-em, w środowisku produkcyjnym pracującym dwadzieścia cztery godziny na dobę, to dowód funkcjonalny mocniejszy niż jakakolwiek liczba procentowa.
Operacyjnie efekt jest następujący. Zespół prepressu pracuje współbieżnie nad wieloma projektami, bez ograniczenia jednego użytkownika edytującego plik Excela. Magazyn cylindrów dostarcza zasoby na stanowiska produkcyjne w czasie godzinowym, bez ręcznych telefonów i interwencji. Skanery i RFID eliminują pomyłki montażowe, w tym pomylenie cylindrów lewy/prawy, które wcześniej generowało wadliwe partie produkcji. Integracja z SAP-em automatyzuje przepływ między operacjami a finansami i zakupami, bez ręcznego przeklejania danych. Dział R&D buduje przez lata bazę wiedzy o drukowalności i wytrzymałości materiałów, którą można wykorzystać przy nowych zleceniach.
Historia Mondi nie jest unikalna. Gardens Software pracował z innymi placówkami o podobnym profilu produkcyjnym i wszędzie obserwujemy ten sam wzorzec: procesy specjalistyczne, których nie da się sprowadzić do konfiguracji generycznego ERP-a, wymagają systemu zaprojektowanego pod branżę.
Sygnały, że Twoja firma może być w podobnej sytuacji, są zwykle proste. Zespół przygotowujący produkcję pracuje na Excelach na dysku wspólnym albo na papierowych dokumentach. Pojedynczy plik blokuje dostęp innym osobom. Procesy specjalistyczne, takie jak zarządzanie narzędziami, formami, partiami surowca, recepturami, testami jakości, są obsługiwane poza systemem ERP, bo „w SAP-ie się tego nie da zrobić". Korporacja sugeruje konsolidację na ERP-ie globalnym, a zespół operacyjny wie, że to nie zadziała w warunkach lokalnej produkcji.
Jeśli to brzmi znajomo, prawdopodobnie potrzebujesz rozmowy o tym, czy Gardens ERP pasuje do Twoich procesów. Pierwsza rozmowa to dwadzieścia minut. Pokazujemy referencje, omawiamy specyfikę branży, weryfikujemy czy jest dopasowanie. Bez prezentacji sprzedażowych.